











„Jeżeli nie jesteś częścią rozwiązania, to jesteś częścią problemu” Eldridge Cleaver
Nie jest łatwo przyjąć na siebie pełną odpowiedzialność za podejmowane decyzje i za to, co się dzieje w naszym życiu. George Orwell napisał: „Jesteśmy w stanie wierzyć w coś, co – jak wiemy – nie jest prawdą, a później, w obliczu niepodważalnych dowodów swojej pomyłki, potrafimy bezczelnie przeinaczać fakty, aby wykazać, że mieliśmy rację. W sensie intelektualnym proces ten może trwać w nieskończoność – jedyne ograniczenie polega na tym, że prędzej czy później takie fałszywe przekonanie zderza się z rzeczywistością. Zazwyczaj dzieje się to na polu bitwy.”
Łatwiej jest doradzać komuś, co powinien zrobić, niż samemu stanąć oko w oko z konsekwencjami własnych wyborów. Szczególnie wtedy, kiedy działania te dotyczą istotnych dla nas obszarów życia. Opanowaliśmy (a raczej nasz mózg) kilka sprytnych zabiegów, pomagających nam żyć w poczuciu sensowności, pomimo biernej postawy wobec życiowych wyzwań.
Niemiecki filozof i socjolog Erich Fromm taką postawę wobec życiowych wyzwań nazwał „ucieczką od wolności”. Wolność związana jest z bólem odpowiedzialności i niepewnością jutra. Dlatego tak chętnie przerzucamy winę za naszą sytuację na inne osoby lub instytucje. Co mniej więcej oznacza tyle, że oddajemy im – czy to będzie los, społeczeństwo, państwo, firma czy szef – część władzy nad naszym życiem. Najłatwiej możemy to rozpoznać po formułowanych przez nas zdaniach, kiedy mówimy o ważnych aspektach życia. Ci, którzy oddali swoją wolność innym, zdecydowanie częściej używają słowa „nie mogę”. „Łatwo ci mówić, ale wiesz, że nie wszystko zależy od mnie” – to doskonałe wytłumaczenie. Zdejmuje z nas ciężar odpowiedzialności i pozwala spokojnie spać, chodzić do pracy, uczestniczyć w imprezach itd. Ale do czasu…
Dr Hilda Bruch w przedmowie do swojej książki „Learning Psychotherapy” pisze, że właściwie wszyscy pacjenci przychodzą do niej z poczuciem bezradności, lękiem i wewnętrznym przekonaniem, że nie potrafią radzić sobie w życiu. Dokładnie te same obszary wskazały osoby biorące udział w przeprowadzonym przez Centrum Szkoleniowe JET badaniu na temat odwagi (badaniem zostało objętych do tej pory ponad 650 osób). Na pytanie „Co cię najbardziej wstrzymuje przed odważnym działaniem?” najwięcej wskazań otrzymały stwierdzenia:
- lęk, że mogę sobie nie poradzić,
- obawa przed popełnieniem błędu,
- brak wiary w swoje umiejętności i wiedzę,
- lęk przed negatywną informacją zwrotną i jej konsekwencjami.
W zdecydowanej większości sytuacji lęki te wynikają z braku gotowości do wzięcia pełnej odpowiedzialności za swoje działania. W takiej sytuacji mamy dwa wyjścia: żyć w poczuciu winy i niespełnienia albo przerzucić winę i odpowiedzialność za taki stan rzeczy na innych lub niesprzyjającą sytuację. To drugie wyjście pozwala usunąć dysonans pomiędzy brakiem działania a naszym obrazem samego siebie. Pozwala nam utrzymać pewność siebie w pokonywaniu codziennych trudów życia i cieszenia się nim. Niestety, pielęgnuje także wewnętrzny niepokój i poczucie bezcelowości. Gderające erynie nie dają nam spokoju.
Marek Sobociński
Komiks rysował Aleksander Zawada