Dawno temu w pewnej sali egzaminacyjnej, czyli o działaniu 3 gałęzi AUN

Dawno, tak dawno że nie było jeszcze wtedy Internetu, broniłem razem z moim kolegą Grzegorzem pracy magisterskiej na temat wpływu chłodzenia twarzy na sekrecję kortyzolu i hormonu wzrostu. Dla obu z nas, przyszłych trenerów sportowych i nauczycieli, temat był niezmiernie interesujący (naprawdę) i długo rozmawialiśmy o wnioskach wynikających z przeprowadzonych badań. Tym bardziej zdziwiło mnie zachowanie mojego kolegi podczas obrony. Na zadane, w miarę proste, pytanie komisji egzaminacyjne, po prostu zbladł i zamilkł. W żaden sposób, ja ani nikt z komisji, nie potrafiliśmy mu pomóc. Grzegorz musiał ponownie podejść do tego egzaminu (i tym razem się udało).

„To, co potrafimy zaobserwować, a czego nie, zależy od wyznawanej przez nas teorii.”

Albert Einstein

Wtedy wytłumaczyłem sobie to silną reakcją stresową wywołaną przez układ współczulny. Dzisiaj, przykład ten w obrazowy sposób pokazuje działanie starej, gadziej części nerwu błędnego. Kiedy mierzymy się z bardzo trudną sytuacją (ocena trudności jest mocno indywidualna i często reakcja jest mocno przesadzona) a ucieczka lub walka są pozbawione sensu, zastygamy w bezruchu. Uruchomienie tej reakcji wiąże się również z poczuciem bezradności, beznadziei i apatii, wyrażającym się w wycofaniu i zamknięciu. Stan Grzegorza można opisać jako paraliżujący strach. W takich momentach dochodzi także do utraty napięcia mięśniowego i spadku ciśnienia. Stąd blada twarz mojego kolegi.

Podobną sytuację widzę za każdym razem, kiedy moja kocica łapie nornicę. Ofiara w zębach mojego futrzaka nagle wiotczej. Kiedy Figa odkłada ją z powrotem na ziemię, ta leży tak, jakby była nieżywa. Po chwili ożywia się i próbuje uciekać. I tak kilka razy. Dzięki reakcji zamierania, nornica próbuje ocalić swoje życie. Ale nie tylko. Taka reakcja części gadziej nerwu błędnego przygotowuje ją do śmierci w wyniku olbrzymiego bólu. Spełnia po porostu rolę znieczulenia. Nornica, jeżeli moja kocica straci nią zainteresowanie, otrząśnie się i ucieknie. Niestety z ludźmi jest inaczej. Najczęściej takie sytuacje silnie zapadają w naszej pamięci.

Z pomocą Grzegorzowi mógłby w tej sytuacji przyjść układ współczulny. Choć mogłoby to wydawać się dziwne dla szanownej komisji, to gdyby wstał i przespacerował się chwilę po sali, może uaktywniłby się pień współczulny. I gdyby tylko udało mu się jeszcze powstrzymać przed ucieczką, mógłby powoli przejść do odpowiadania. Część współczulna AUN mobilizuje nasze ciało do aktywności. Serce zaczyna szybciej tłoczyć krew, płuca pobierają więcej tlenu, powraca ukrwienie do mięśni kosztem jego zmniejszenia się w układzie trawiennym. Mój kolega mógłby także wykonać parę szybkich wdechów, co także zmobilizowałoby układ współczulny do pracy. Ta część AUN wiąże się też z emocjami gniewu i lęku, które w sytuacjach trudnych mogą spowodować takie reakcje jak walka czy ucieczka. Ale to chyba byłoby słabe rozwiązanie podczas naszej obrony pracy magisterskiej.

Pomocnym dla Grzegorza rozwiązaniem byłoby również uaktywnienie części społecznej nerwu błędnego, która wraz z czterema innymi nerwami czaszkowymi (V, VII, IX, XI) tworzy tzw. układ zaangażowania społecznego. Niestety nie mamy w naszym ciele żadnego przycisku, który by przestawiał zwrotnice w naszym układzie nerwowym. Stephan Porges nazwał tą część układu nerwowego hamulcem wagalnym, ponieważ uaktywnienie jej przyhamowuje ekstremalne reakcje części gadziej i współczulnej. Część społeczna (nowa) nerwu błędnego powiązana jest z pozytywnymi emocjami takimi jak radość, satysfakcja i miłość. O ile miłość w sytuacji Grzegorza nie byłaby raczej dobrym rozwiązaniem to już radość i satysfakcja tak. Przekładają się one na takie zachowania współdziałanie i współdzielenie się, uczenie się, otwartość i zainteresowanie innymi.

Najbardziej jednak ciekawe rozwiązania dla nas wynikają z dwóch hybryd: wspólnego działania części społecznej i gadziej oraz części społecznej i układu współczulnego. Pierwsza hybryda umożliwia nam „unieruchomienie bez strachu” (np. podczas medytacji) a druga „pobudzenie bez strachu”, co by się świetnie sprawdziło podczas egzaminu Grzegorza. Więcej o obu hybrydach będziecie mogli poczytać w osobnym wpisie.

Marek Sobociński

Przeczytaj także:

Poczuj flow!

Bądź na bieżąco z najnowszymi artykułami i postami 😎

Tak jak i Ty, nie lubię spamowania! Mam inny pomysł na życie, więc nie będę tego robić. Zapoznaj się z Polityką prywatności, aby uzyskać więcej informacji.