W 2017 Carla Stecco, profesor anatomii na Uniwersytecie Padwa, za pośrednictwem Italian Journal of Anatomy and Embryology poinformowała, że razem z zespołem badawczym odkryła w powięzi komórki wyspecjalizowane w funkcjach syntezy i wydzielania kwasu hialuronowego (HA). Swoje odkrycie nazwali fasciacytami.
Jeżeli wydaje ci się, że ta informacja jest przede wszystkim skierowana do biologów lub anatomów i mało przydatna w codziennym życiu, to muszę ci przyznać rację. Wydaje ci się!
Przez wieki powięź uznawana była za mało znaczącą strukturę okalającą mięśnie. Nic specjalnego, czemu trzeba byłoby poświęcać więcej miejsca niż jedną stroną w obszernej książce do anatomii. Dziś, nad powięzią pracują zespoły (takie jak rodzina Stecco) na całym świecie. Co chwilę pojawiają się nowe publikacje w naukowych czasopismach, aktualizujące naszą wiedzę o niej oraz książki mówiące o tym, jakie funkcje pełni w naszych ciałach i jak tę wiedzę wykorzystywać w naszym codziennym życiu.
Nie będę opisywał struktury całej powięzi, bo ten temat poruszałem w innych artykułach, do których możesz wrócić na mojej stronie. To jest miejsce przeznaczone dla fasciacytów i ich głównej funkcji, syntezy i wydzielania kwasu hialuronowego. Przypomnę tylko, że powięź to tkanka łączna, która otacza mięśnie i ich pojedyncze włókna, stawy, nerwy, naczynia krwionośne, limfatyczne itd. Wszystkie te struktury łączy, scala, komunikuje i umożliwia wzajemne przesuwanie się ich między sobą. A poślizg między nimi jest możliwy dzięki kwasowi hialuronowemu, ponieważ przyciąga on i zatrzymuje cząsteczki wody. Dzięki temu powstaje w powięzi żelowa i lekko lepka warstwa, która działa jak smar.
Fasciacyty więc to prawdziwi strażnicy naszego samopoczucia i zdrowia, a zaburzenia ich działania są jak piach w trybach naszej codziennej aktywności. W wyniku niedostatecznej ilości HA w tkankach:
- Nasze ciało traci elastyczność i symetrię. Czujemy to poprzez bóle mięśniowo-powięziowo-kostne, ograniczenia ruchliwości, kłopoty oddechowe itd.
- Nasza skóra staje się sucha, szorstka, mniej jędrna. Możemy odczuwać jej większą wrażliwość (np. pieczenie) i trudniejsze gojenie się ran.
- Nasz układ nerwowy też mocno cierpi z powodu braku HA. Na liście objawów jest uczucie ciągnięcia, mrowienia lub drętwienia np. kończyn, osłabienie siły mięśniowej, zaburzenia propriocepcji, wolniejsza regeneracja włókien nerwowych, zwiększone odczuwanie bólu.
- Ponieważ układ krwionośny i limfatyczny są otoczone przez powięź, ich uwięźnięcie pomiędzy tkankami ogranicza przepływ limfy i krwi, co powoduje wolniejsze usuwanie toksyn z tkanek i słabszy dopływ do nich składników odżywczych. Powoduje to m.in. wzrost markerów stanów zapalnych i pogorszenie samopoczucia po wysiłku, nasilonego zjawiska tzw. zatrzymania płynów w kończynach (szczególnie pod koniec dnia lub po długim staniu).
W okolicach 25 roku życia zaczyna nam powoli spadać poziom syntezy kwasu hialuronowego. Szczególnie w skórze, powięzi, stawach i mięśniach, które stanowią ponad 70% jego produkcji. Oczywiście, na początku jest to dla nas w ogóle niezauważalne. Dodatkowo, procesy te zachodzą inaczej u mężczyzn i kobiet. U facetów zanik jest liniowy, tak jak zmniejszająca się produkcja androgenów. U kobiet ten zjazd w dół HA jest w pewnym momencie ich życia piekielnie stromy. Dzieje się tak, ponieważ na jego produkcję mają bardzo duży wpływ estrogeny i w momencie znaczącego ich spadku po menopauzie, następuje także gwałtowny zjazd syntezy kwasu.
Uwaga! Kobiety o wiele bardziej odczuwają brak kwasu hialuronowego niż mężczyźni. My jesteśmy bardziej gruboskórni. Więcej skarżymy się na sztywność, zmęczenie i zaburzenia snu niż na „ból tkliwych punktów”. Kobieca tkanka łączna jest bardziej elastyczna i bogata w HA, ale też bardziej podatna na odwodnienie i destabilizację (np. po porodach, w stresie). Przeciążona lub wysuszona powięź może generować ból o charakterze rozlanym – typowy dla fibromialgii. Chociaż fibromialgia jest złożonym zespołem bólowym o nie do końca poznanej etiologii, niektóre objawy związane z dysfunkcjami kwasu hialuronowego, takie jak zaburzenia w funkcjonowaniu powięzi i zmiany w składzie macierzy zewnątrzkomórkowej, mogą przypominać symptomy tej choroby. Takie zmiany mogą wpływać na percepcję bólu i prowadzić do przewlekłego dyskomfortu.
A około 80% osób z rozpoznaną fibromialgią to kobiety. Oczywiście duży wpływ na tę statystykę ma fakt, że jak coś kobietę boli, to szybciej pójdzie do lekarza niż „twardziel” facet.
No dobrze. Na razie wystarczy tego straszenia. Mam nadzieję, że teraz rozumiesz, dlaczego ta informacja jest ważna dla naszego codziennego życia. Po prostu, jeżeli nie chcemy usychać w przyśpieszonym tempie, powinniśmy systematycznie skłaniać do pracy te małe komórki w naszej powięzi.
Jak dbać o prawidłową funkcję fasciacytów?
Po pierwsze: Uwadniaj powięź, czyli:
- Pij regularnie wodę;
- Unikaj długotrwałego unieruchomienia.
Po drugie: Wykonuj ćwiczenia nastawiane na wszechstronny ruch, czyli:
- Powolne, płynne rozciąganie powięziowe (np. spiralne sekwencje, animal flow, powolny taniec, wielokierunkowy stretching);
- Dynamiczne, ale lekkie rotacje tułowia i kończyn.
Po trzecie: Jeżeli czujesz mocne ograniczenia i sztywności, rozważ stymulację manualną. Ponieważ fasciacyty posiadają mechanoreceptory, reagują na bodźce mechaniczne, takie jak: ucisk, rozciąganie, ślizg, deformację. Proces ten nazywa się mechanotransdukcją i polega na przekształcaniu tych bodźców w odpowiedź biochemiczną (synteza i wydzielanie HA). Wsparcie znajdziesz w:
- Terapii tkanek głębokich.
- Technikach rozluźniania pozycyjnego (myofascial release).
To możliwe, że po takich, w sumie delikatnych manipulacjach, czuję tak silną reakcję ciała? – zapytała mnie Iwona następnego dnia po terapii.
Tak, to możliwe. To, jak się czujemy na co dzień, nie jest prostą sumą przeżytych lat. To raczej złożone równanie, na które składają się m.in. geny, dieta, przebyte choroby, styl pracy, jakość ruchu i to, jak dbasz o swoją powięź. Fasciacyty, choć mikroskopijne, są w tym równaniu ważną zmienną.
Przeczytaj także:
Nasz wewnętrzny żyroskop
Żyroskop to małe, wręcz niezauważalne urządzenie wykorzystywane na przykład w dronach, które pozwala im na…
Pierwszy krok na drodze do flow
Lubię przyglądać się koniom, które właśnie wypuszczane są ze stajni na wybieg. Na początku poruszają…
Łowca Życia
Jestem Łapa Jaguara. Syn Flinta Niebo. Mój ojciec polował w tym lesie przede mną.Nazywam się…
Umów się na konsultacje
